-1°C zamglenie

Alfabet noworoczny według Edyty Żyły - Odcinek 1

Felietony, Alfabet noworoczny według Edyty Żyły Odcinek - zdjęcie, fotografia

Nowy Rok skłania do podsumowań – spójrzmy, co wydarzyło się w naszej gminie (i nie tylko) w 2015 r.

Alfabet noworoczny to moje subiektywne podsumowanie ostatnich 12 miesięcy, zachęcam do kontynuowania go w Państwa komentarzach:

 

A – jak auta, których przybywa w naszym mieście, niestety w przeciwieństwie do dróg. Już dziś dużo łatwiej jeździ się po centrum Warszawy niż obrzeżach Grodziska. Oj to nie tak miało być, nie tak…

 

B – jak Bronisław, zwany również Bredzisławem, czyli eksprezydent który już chyba nie przyjedzie do Grodziska po tym, jak został wygwizdany w przededniu wyborów prezydenckich w naszym mieście. No cóż, jaki prezydent, takie powitanie… Osobiście bardzo się cieszę, że opuścił już prezydenckie włości, szkoda tylko że znikły z nich także cenne obrazy oraz żyrandole, ale o tym w innej części alfabetuJ

 

C – jak cmentarz – na którym dzięki zaangażowaniu naszych mieszkańców w coroczną zbiórkę udaje się odnowić kolejne zabytkowe pomniki. Dziękujemy!

 

D – jak drogi, czyli bez komentarza.

 

E – jak emocje. Jakoś przycichły wśród niektórych nieżyczliwych opozycji radnych. Głównie tych, którzy wciąż pracują w Sejmie.

 

F – jak frazesy, które często zastępują konkrety i kończy się na obietnicach.

 

 

 

 

G – jak Grodzisk Mazowiecki, wspaniałe miasto i wspaniała gmina, w której warto mieszkać!

 

H – jak humor, zmiany w Polsce idą w dobrą stronę, zachowujemy więc jak najlepsze myśli!

 

I – jak irytacja – głównie różnych grup interesów, które boją się utraty wpływów w Polsce, tworzą więc KOD-y i inne dziwadła z różnymi Kijowskimi, co nie płacą alimentów. To sobie autorytet wybrali! Może i w Grodzisku powstanie odłam KOD-u?

 

J – jak jaja, ale jaja – miasteczko Adventure World, które miało powstać w Grodzisku, chociaż wszyscy wiedzieli, że nie powstanie, ma jednak powstać! Rozumiecie coś z tego? Ja też nie! No istne jaja…

 

K – jak komisje rady miejskiej w Grodzisku Maz., na które przychodzi coraz więcej mieszkańców naszej gminie. Cieszy, że budzi się duch obywatelski.

 

L – jak latarnie. Co roku w alfabecie noworocznym o nim wspominam i co roku zmienia się niewiele. Jedną z takich mrocznych ulic jest ul. Pułaskiego, przy której mieszkam. Latarnie mają tu powstać, jest to nam obiecane, czekamy więc, aż nas oświeci.

 

Ciąg dalszy alfabetu nastąpi:)

Alfabet noworoczny według Edyty Żyły - Odcinek 1 komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się