25°C rozproszone chmury

Jak likwiduje się drobny polski handel? Głupota czy sabotaż?

Listy czytelników, likwiduje drobny polski handel Głupota sabotaż - zdjęcie, fotografia

1 kwietnia 2013 r. zaczęło obowiązywać nowe rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie kas fiskalnych. Czy celem tego rozporządzenia jest eliminacja drobnego, polskiego handlu, czy brak przewidywania skutków beztroskiego tworzenia prawa?


 

1 kwietnia 2013 roku weszło w życie rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 14 marca 2013 roku w sprawie kas rejestrujących opublikowane w Dzienniku Ustaw z 2013 roku poz. 363.

 

W Rzeczpospolitej z dnia 26 marca 2013 roku zamieszczone zostały wyjaśnienia Ministerstwa Finansów w sprawie okresu przejściowego odnoszącego się do nowych informacji, jakie muszą pojawić się na paragonie fiskalnym tj. nazwy towaru lub usługi pozwalającej na jednoznaczną ich identyfikację oraz NIP-u nabywcy (pacjenta) na jego żądanie.

 

Do 30 września 2013 roku będzie obowiązywał okres przejściowy. Jest to czas dla serwisantów na przestawienie kas i dostosowanie ich do nowych wymagań. Nawet jednak po tej dacie stare kasy, które nie mogą ujawniać na paragonie NIP nabywcy, nie będą musiały spełniać tego warunku aż do ich zużycia.

 

Jeśli chodzi o warunek jednoznacznego oznaczenia na paragonie nazwy towaru lub usługi, jego wprowadzenie ma zapewnić odpowiednią identyfikowalność danego produktu. W ocenie Ministerstwa finansów od 1 października 2013 roku jednoznacznie oznaczać nazwy będą musiały też stare kasy, nabyte przed 1 kwietnia 2013 roku.

 

Czy osoby które wymyśliły powyższe zdają sobie sprawę ze skutków tego działania? Czy może jest to celowe działanie mające na celu likwidację małych polskich firm handlowych, oraz zwiększenie bezrobocia?

 

Wyjaśniam skąd takie pytania :  

 

- Na dzień dzisiejszy tj.15.05.2013 roku nie ma w ofercie żadnej kasy umożliwiającej wpisanie numeru NIP nabywcy. W zapowiedziach polskich producentów kas nie ma znalazłem informacji o takich kasach. Wniosek z tego, że osoba (firma) na której ciąży obowiązek wprowadzenia kasy, już po jej kupnie narażona jest na karę, gdyż nowa kasa nie spełnia wymogów ww. rozporządzenia.

 

- Od czasu wprowadzenia kas rejestrujących do gabinetów lekarskich, obowiązki związane z dokumentowaniem wykonanych czynności dotyczą też usług medycznych. Zgodnie z nowymi przepisami resort chce, aby lekarze na dokumentach fiskalnych szczegółowo rozpisywali wykonane czynności, które umożliwią jednoznaczną identyfikację usługi.

Jednak ustawa o zawodzie lekarza wymaga zachowania w tajemnicy przebiegu choroby. Ani urzędnicy skarbowi, ani inne postronne osoby nie mają prawa dowiedzieć się z paragonu, na co choruje pacjent. Następuje tu sprzeczność przepisów dwóch aktów normatywnych oraz interesów fiskalnych z uprawnieniami obywatelskimi.

 

- Kto ma mieć możliwość jednoznacznej identyfikacji nazwy towaru ? Sprzedawca, klient czy też urzędnik skarbowy ? Jest to dość poważne pytanie z uwagi na to, że kasy mają ograniczoną pojemność znaków w wierszu np.18 – 30 znaków i trzeba już teraz używać skrótów.

 

- Moja żona prowadzi sklep kosmetyczny. Dodatkowo jest sprzedawana biżuteria sztuczna i ozdoby do włosów. Posiadamy trzy kasy fiskalne, które „skończą” się w połowie 2014 roku. Jedna z kas obsługuje drogerię, a druga biżuterię, trzecia jest kasą rezerwową. Zacznijmy od drogerii. Na dzień dzisiejszy kasa ma zaprogramowane 250 kodów towarów. Np. Lakier do paznokci, Krem do twarzy, krem do rąk , dezodorant, balsam itp. Dziś klient kupując lakier do paznokci ma na paragonie napisane : "Lakier do paznokci". I to wystarcza. Zgodnie z nowymi wymogami na paragonie musi pisać "Lakier do paznokci XXX (nazwa firmy) YYY (nazwa serii) nr 1234"

[reklama]

Sprzedajemy lakiery ok. 15 firm, a niektóre z firm mają kilka (kilkanaście) serii lakierów, a każdy kolor lakieru ma swój kod kreskowy (i jest ich np. 250 w serii), podobnie jest z kremami, dezodorantami, tuszami do rzęs czy też perfumami. Prawidłowe oznaczenie towarów na paragonie fiskalnym, zgodne z wymienionymi wyżej wymogami, wymaga wprowadzenia ok. 50 – 75 tys. lub więcej kodów – a docelowo system musi być gotowy ma zwiększenie tej liczby kodów, z uwagi na ciągle zmieniający się asortyment towaru. Nie ma kas, które byłyby na to gotowe. Maksymalna pojemność kasy fiskalnej to ok. 30 tys. kodów, ale przeciętna kasa ma ich tylko ok. 5 000.

 

Musi więc być zastosowany system komputerowy z drukarką fiskalną i czytnikiem kodów kreskowych. Ze względów technicznych musi to być system wielostanowiskowy połączony w sieć, gdyż ze względów lokalowych, w innym miejscu musi być wprowadzanie produktów.

 

Od strony technicznej jest to bardzo proste, jednakże koszt takiego systemu to ok. 20 tysięcy zł. I jeszcze jedna sprawa czas wprowadzenia ok. 50 tyś. rekordów to min 50 tysięcy minut – 830 godz. tj. ponad 100 dniówek roboczych, co fizycznie jest nierealne.

 

Problem inny wynika w drugim ze sklepów – tam są m. innymi ozdoby do włosów, biżuteria sztuczna itp. Ozdoby do włosów kupuje się najczęściej w opakowaniach zbiorczych np. po 12 szt. Są to np. gumki z ozdobą xxx w 6 kolorach. Kody kreskowe czasami występują na opakowaniach zbiorczych – sprzedaje się je na sztuki. Zgodnie z powyższymi przepisami na paragonie powinno się znaleźć określenie np. gumka-frotka z ozdobą xxx w kolorze vvv. Jest to nierealne do wykonania, zarówno ze względu na brak możliwości indywidualnego oznaczenia ( jak oznaczyć pojedynczą wsuwkę), jak i ze względu na zmieniające się wzory.

 

Sklep z tym asortymentem nie ma możliwości istnienia przy wymienionych wymogach.

 

W naszej „ firmie „ funkcjonującej od 1991 r. zatrudnione są dwie pracownice na pełny etat, a także moja żona właścicielka + osoba współpracująca. Dochody właścicielki netto firmy oscylują na poziomie 1 -3 tyś zł miesięcznie. Naszej firmy nie stać na wprowadzenie systemu komputerowego, gdyż spowoduje to zadłużenie bez możliwości jego spłaty. Tak więc już teraz uprzedziliśmy pracownice, że nastąpi likwidacja firmy i mają pracę najdalej do 30 września. Zostaniemy więc bezrobotnymi (4 osoby) z prawem do zasiłku przez 6 miesięcy, ale co dalej – czyżby MOPS ? W naszej miejscowości oficjalne bezrobocie wynosi 19,8% (Dane GUS na 31.03.2013 r.), a nieoficjalne ok 30% . Jakie będzie np. w grudniu 2013 r. ? Szans na znalezienie pracy nie ma.

 

Problem opisałem na podstawie własnej wiedzy i doświadczenia z naszej firmy, ale dotyczy on wszystkich małych sklepów. W sklepie spożywczym każdy jogurt musi zostać szczegółowo opisany nazwą firmy, smakiem, gramaturą. W sklepie z koszulami każda koszula w fasonie, kolorze, wzorze i rozmiarze musi otrzymać swój kod. Co ze sklepami typu second-hand z odzieżą używaną itd. itd?

 

- Jest jeszcze jeden problem dotyczący samych kas i możliwości wprowadzania unikalnych nazw. Z reguły oprogramowanie kas umożliwia na wprowadzenie kilku (najczęściej pięciu) powtarzających się nazw. Np wprowadziliśmy nazwę Kefir XXX smak xxx. Można to uczynić tylko pięć razy, co więc zrobić przy szóstym i kolejnym smaku?

 

Od strony konsumenta paragon ma wyglądać to świetnie - ale czy ten konsument będzie miał gdzie kupować?

 

Odnoszę wrażenie, że chciano zrobić dobrze a wyszło tak jak zwykle.

 

Czy celem wprowadzenia tych przepisów było zwiększenie bezrobocia i likwidacja małych rodzinnych przedsiębiorstw ???

 

Imię i nazwisko do wiadomości redakcji

Jak likwiduje się drobny polski handel? Głupota czy sabotaż? komentarze opinie

  • tubylec - niezalogowany 2013-05-25 12:11:56

    Tubylcy jeszcze trochę marudzą ale Icek Rothfeld ma plan.

Dodajesz jako: Zaloguj się