Oczy wariata na niepewnym gruncie

27/04/2012 12:16
Recenzje, wariata niepewnym gruncie - zdjęcie, fotografia

Pod koniec lutego do sklepów trafiło jedyne, mimo prawie 25-letniej historii, wydawnictwo DVD grupy Pidżama Porno. 25 utworów, jakie znalazło się na srebrnym krążku zarejestrowanych w czasie koncertu, jaki odbył się w łódzkiej Atlas Arenie, w ramach Event Festiwalu, jaki odbył się pod koniec października. 4 miesiące do daty wydania, to prawdziwie zawrotne tempo. Do naszej redakcji płytka trafiła w dniu wydania, pachnąca drukarską farbą. Wciągnęła nas tak bardzo, że napisanie recenzji zajęło nam aż 2 miesiące. Co jednak się odwlecze… to sami przecież wiecie. Do zachęcenia kupna tego koncertu warto zachęcać zawsze, bo zespół jest w doskonałej formie a dodatkowo na ten rok muzycy zapowiedzieli przerwę w graniu na żywo. Póki co więc warto obejrzeć ich przynajmniej na ledowym ekranie i najlepiej ze słuchawkami na uszach.


 

Sala Atlas Areny wypełniona po brzegi, bo sceną tłok, a z głośników na początek, dla rozgrzania publiczności z głośników atakuje numer z płyty „Bułgarskie Centrum” - „Nie wszystko co pozytywne jest legalne”. Charakterystyczny głos Grabarza (Krzysztof Grabowski) zachęca do zabawy. Na odzew nie trzeba długo czekać, tłum pod sceną zaczyna, choć chyba zbyt zachowawcze określenie, falować a to przecież dopiero początek. Ochroniarze muszą przytrzymywać barierki ochronne. Jak to mówią siwy dym. Już wiemy, że charyzma z Grabarza z wiekiem nie uleciała w bliżej nie określone rejony kosmicznej nicości.

 

Koniec utworu i zabawna dyskusja na temat zmiany nazwy zespołu: Perwersyjni Pasztetanci, czy Psi Penis. Dosyć rzadki w czasach napompowanych gwiazdorów przykład dystansu do samych siebie. Nie ma obawy, że szpilka wbita w tyłek spuści całe powietrze i zamiast gwiazdeczki zobaczymy jedynie flaka przypominającego zużytą prezerwatywę. 

Przychodzi kolej teraz na „Brudną forsę”. Fani już wiedzą, że jest to utwór z płyty „Marchef w Butonierce”. Klimat cały czas mocno taneczny i wszyscy tańczą. Nie da się inaczej bo podskakujący sąsiedzi wymuszają pląsy na stojących obok. Prawdziwa ekstaza. Grabarz prosi, by nie obnażać się publicznie. W sumie czemu nie? Ładny biust nie jest czymś, jak chciałyby feministki, seksistowskim i zawsze miło jest sobie popatrzeć.

 

Ruszają „Miejscy partyzanci”. Robi się bardziej punkowo. Na początek solo na basie Piotrowiaka. Krótko, szybko i konkretnie. Zaczyna brakować ochroniarzy do przytrzymywania barierek. Kto wytrzyma dłużej? Wiadomo, wszyscy dadzą radę. Mimo wszystko Grabarz, widząc spuchniętych do czerwoności „badygardów” próbuje nieco ostudzić atmosferę. Łatwo powiedzieć, trudno zrobić.

 

„Taksówki w poprzek czasu” i „Gnijąca modelka w taksówce”. Moc i potęga. Kolejna propozycja zmiany nazwy zespołu. Pojęk Pielgrzyma?  W sumie co za różnica. Wszak nazwa to jedynie marketingowy trick ważny w początkach kariery ale nie w przypadku weteranów, takich jak Pidżamiaści Pornomaniacy.

 

Muzyczna jazda trwa dalej. Publika śpiewa razem z Grabarzem, który jak sam podkreśla posługuje się najlepiej językiem polskim - angielskim. „Czas na czas”. „News from Tienanmen” i „Tom Petty spotyka Debbie Harry”. W międzyczasie spasiony mięśniak „dobiera się do skóry” technicznemu Pidżamy. - Gruby wypi…, co mu robisz, zostaw mojego technicznego - krzyczy Grabarz. Czas płynie a bezmózgi w „służbie porządkowej”, jak śpiewał Kazik Staszewski, cały czas się trafiają.

 

Dziesiąty utwór „Poznańskie dziewczęta”. To już 45 minut. Tyle trwa szkolna lekcja. Siedzący w ławkach uczniowie są zmęczeni i zaczynają ziewać. Pamiętacie jeszcze jak to było? Ja pamiętam nauczycieli nudziarzy i ciężkiej powieki, jakie miałem już po 15 minutach ich ględzenia. „Penitencjarni Pedagodzy” (czemu ja nie miałbym się pobawić w wymyślanie nowej nazwy dla PP) bez wątpienia nie wywołują uczucia senności. Wręcz przeciwnie, zespół jakby wrzucił drugi bieg i gra „Hymn Pokoju”, „28 (One Love)” i „Bułgarskie Centrum Chujozy”. Byliście w Atlas Arenie? To sobie wyobraźcie płytę, która sprawia wrażenie pulsującego i żywego organizmu. Ale ten efekt wywołał już „Pikołaj Pokernik”.

 

W międzyczasie na scenie pojawiają się kolesie a Antify, którzy zapraszają na blokadę marszu w dniu 11 listopada w Warszawie. To zdarzenie już ma charakter historyczny. Sami wiecie dlaczego… Niebiescy też wiedzą…. Jak widać na koncercie działo się. I to nie tylko muzycznie. Ochroniarzom wciąż udaje się utrzymać metalowe barierki oddzielające publiczność od sceny. Pidżama zwolniła nieco dopiero przy „Józefie K.” ale to już 75 minut i dwie minuty oddechu należą się każdemu. Tekst mocno egzystencjalny, bohater wyalienowany we współczesnym świecie, niczym bohater procesu Frantza Kafki.

 

Oczywiście mógłbym tak opisywać film minuta po minucie ale myślę, że na tym poprzestanę. Chcecie więcej, to możecie zawsze zajrzeć do sklepu wydawcy SP Records

 

Cały, zarejestrowany na płycie koncert  trwa 2 godziny i 15 minut i przyznam, że jest jednym z nielicznych DVD, które udało mi się obejrzeć za jednym razem od początku do końca. To zasługa realizatorów i dynamicznego montażu

 

[reklama]

Oczy wariata na niepewnym gruncie komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Wczasy, wycieczki, kolonie,

Biuro Podróży TAKT działająca od 1990 r. oferuje wyjazdy zagraniczne i krajowe : wczasy, kolonie , wycieczki, pielgrzymi oraz sprzedaż biletów..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez tugrodzisk.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Biuro Obsługi Turystów TAKT z siedzibą w Grodzisk Mazowiecki 05-825, Żwirki i Wigury 9

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"