3°C mgła

Przywrócić lekcje historii do szkół

Oświata, Przywrócić lekcje historii szkół - zdjęcie, fotografia

Od 1 września br. zgodnie z rozporządzeniem minister edukacji polska młodzież, która nie zdecyduje się na zdawanie matury z historii, zakończy naukę tego przedmiotu w tradycyjnej formie po pierwszej klasie szkoły ponadgimnazjalnej. W ten sposób nauka historii, kształtująca tożsamość narodową, zostanie całkowicie zmarginalizowana. Nie wszyscy zgadzają się z takimi decyzjami ministerstwa, chociaż nikt nie miał chyba wątpliwości, że naukę tego przedmiotu należało zreformować.


 

Podstawowym argumentem zwolenników obecnie wprowadzonego systemu jest fakt, że te same wiadomości z zakresu historii są powtarzane na kolejnych szczeblach edukacji, od szkoły podstawowej aż do liceum. Kolejnym jest fakt, że program skonstruowany jest w taki sposób, że nauczyciele nie nadążają z jego realizacją. Najczęściej szczegółowo omawiane są: historia starożytna i epoki kolejne, brakuje natomiast najczęściej czasu na historię najnowszą. Czy to jednak powód, by likwidować naukę historii w szkołach?

 

Z takimi decyzjami nie zgadza się wiele różnych środowisk, które podkreślają, że naród bez znajomości własnej historii traci swą tożsamość.

 

Krzysztof Skowroński - szef Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich twierdzi w rozmowie dla tygodnika „Uważam, Rze”, że mamy do czynienia z tworzeniem "nowego człowieka".

 

- Ma to być osobnik bez świadomości historycznej, niereligijny, niezwiązany z rodziną, swoim krajem, narodem. Taki idealny indywidualista bez korzeni, źródła. Jego wolność jest oczywiście złudna i pozorna, bo w rzeczywistości ktoś, kto nie ma hierarchii wartości, dla którego wszystko jest względne, to bezwolna ofiara manipulacji. Nie ma na czym się oprzeć, do czego się odwołać. Myśli to, co mówią mu media. Powtarza brukselskie modlitwy i przekazy dnia - mówi.

 

Przez kilka miesięcy przedstawiciele „Solidarności”, byli działacze opozycji z lat 80-ch, jak również młodzież akademicka prowadzili głodówkę solidarnościową w różnych miastach, żądając od minister edukacji zachowania obowiązkowych lekcji historii w liceach. MEN zignorowało protest.

 

W związku z tym powstała akcja obywatelska „Przywracamy lekcje historii do szkół”, w ramach której w całej Polsce zbierane są podpisy pod obywatelskim projektem ustawy, mającej gwarantować nauczanie historii w polskich szkołach.

 

- Obecnie, mamy jedyną szansę na ocalenie poczucia tożsamości narodowej przyszłych Pokoleń - twierdzą organizatorzy akcji. - Jeśli pozwolimy na wyrugowanie lekcji historii z polskiej szkoły już wkrótce może okazać się, że młode pokolenie Polaków nie będzie utożsamiało się z własną Ojczyzną. Apelujemy do wszystkich o mobilizację i zbieranie podpisów. W ciągu trzech miesięcy trzeba zebrać 100 000 podpisów, aby móc złożyć projekt w Sejmie. Mamy mało czasu, ale wspólnie możemy ocalić naszą narodową dumę, która nie wynika z pychy, ale z wiedzy o dokonaniach wielkich Polaków i która daje wiarę w budowę silnej Polski przez przyszłe pokolenia.

 

Animatorzy proszą o zbieranie podpisów i odsyłanie wypełnionych list na adres komitetu:

 

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej Ustawy o zmianie ustawy o systemie oświaty

ul. Damrota 4/37

45-064 Opole

 

Na stronie www.przywracamyhistorie.pl znajdziecie osoby wpierające akcje, Radę Naukową, Komitet Honorowy, i oczywiście projekt ustawy.

 

[reklama]

Przywrócić lekcje historii do szkół komentarze opinie

  • teresa - niezalogowany 2012-08-14 11:26:47

    niech oni w rządzie się zlikwidują , albo my im pomożemy. Niszczą nasz kraj, u nas nie ma warunków dla rodzin, w Anglii to Polki najwięcej rodzą dzieci w tej chwili. U nas brak żłobków państwowych (daleko nie trzeba szukać w Grodzisku nie ma i nigdy nie było), podatki dla zwykłego mieszkańca i dla firm. Młodzi ludzie nie mają żadnych perspektyw w kraju, emeryci za przepracowane lata mają głodowe emerytury (UB i SB oczywiscie nie bo oni mają po 8-9tys.). A PO i PSL mówią ze kryzysu nie ma i u nas była zielona wyspa. Zielono to mają w głowie albo za dużo napatrzyli się na zieloną koniczynkę PSL.

  • Iwona Stawicka - Matela - niezalogowany 2012-08-14 22:31:41

    Naród, który nie może nawiązać do dziejów, który nie może wypowiedzieć się zgodnie z własną duchowością, jest narodem niewolniczym. Naród, który odcina się od historii, który się jej wstydzi, wychowuje młode pokolenie bez powiązań historycznych, podcina korzenie własnego istnienia. Bł. Jan Paweł II

  • Davies - niezalogowany 2012-08-15 00:14:59

    nie trzeba papieża, aby wiedzieć co to znaczy historia narodu i narodów. Czy to nie dziwne jest, że uczy nas historii Anglik, przyjaciel Polski: http://odkrywcy.pl/kat,111394,...caid=6efd0 a Polacy historii nie znają ani z domu, ani ze szkoły. Dochodzi do tego, że przywódców Powstania Warszawskiego nazywa się przestępcami! Dlaczego tak jest? 1/ nie czyta się książek 2/ idzie się do internetu - a tam śmietnik światopoglądowy.

  • SDiM - niezalogowany 2012-08-17 14:28:25

    trzeba koniecznie zainteresować tym tematem nasze posłanki z Opyp, Agnieszkę Czechowską i Antoninę Dębską http://www.obiektyw.info/index.../full/3801

  • Iwona Stawicka - Matela - niezalogowany 2012-08-17 22:18:20

    jasne że nie trzeba PAPIEŻA tylko ja to zwykły człowiek i mnie nikt nie posłucha, że historia swojego kraju jest bardzo ważna. A JPII to wielki autorytet i może każdy zastanowi się nad tym co on mówił na temat PATRIOTYZMU, HISTORII itp.

  • Krzysztof Alwast - niezalogowany 2012-08-18 06:01:06

    Norman Davies, znany brytyjski historyk i pisarz, przyjaciel Polski jest z pochodzenia Walijczykiem.

  • JSC - niezalogowany 2012-08-21 16:34:37

    a Polacy historii nie znają ani z domu, ani ze szkoły. Dochodzi do tego, że przywódców Powstania Warszawskiego nazywa się przestępcami! Rzeczowe błędy (stan wojenny wprowadzono rok po Powstaniu Warszawskim) zdarzają się też posłom, którzy malują konserwatywne piórka.

  • darek - niezalogowany 2012-08-21 22:29:09

    Świadomość własnej przeszłości pomaga nam włączyć się w długi szereg pokoleń, by przekazać następnym wspólne dobro - Ojczyznę. Potrzeba nieustannej odnowy umysłów i serc, aby przepełniała je miłość i sprawiedliwość, uczciwość i ofiarność, szacunek dla innych i troska o dobro wspólne, szczególnie o to dobro, jakim jest wolna Ojczyzna Bł. Jan Paweł II Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu. Stefan Wyszyński

  • Kacper - niezalogowany 2012-08-26 18:05:39

    Skoro rodziców interesuje tylko szybka konsumpcja to trudno wymagać od potomstwa nauki i poznawania historii przodków.

  • Elka Ś. - niezalogowany 2012-08-27 02:48:09

    edukacja na coraz niższym poziomie. Smutno trochę, bo moje pokolenie ( dzisiejsi 50 cio latkowie) , pomimo wielu dylematów różnej natury historię szanowało.

  • JSC - niezalogowany 2012-08-28 12:03:07

    Do kom. nr. 9 Oni nie znają historii nawet najnowszej, której początek definiuję na 11.09.2001.

  • Marek P. - niezalogowany 2012-09-02 22:43:16

    Jest też wielu profesorów z uczelni wyższych i szkół ponadgimnazjalnych, którzy tę reformę popierają. Pomysł, założenia i ostateczny kształt wypłynęły od profesury z Uniwersytetu Warszawskiego, to nie jest pomysł urzędników. Ja te założenia popieram bo ich osią jest syntetyczne podejście do problemu i próba zmuszenia ucznia do kojarzenia faktów i zdarzeń z różnych dziedzin w konkretnej epoce historycznej. I o to chodzi w nauczaniu. Entuzajstycznie też o tej reformie wypowiadał się dyrektor szkoły społecznej z Bednarskiej w W-wie (jedna z najlepszych stołecznych szkół) pan J. Wróbel.

  • Iza - niezalogowany 2012-09-03 05:30:20

    Gimnazjaliści zakończą naukę historii na I wojnie światowej. To dopiero wyrośnie pokolenie świadomych , posiadających wiedzę ogólną młodych ludzi. Historia jest ważna i nie mam na myśli jakiegoś poszerzonego zakresu, dogłębnych analiz, ale istotne fakty. Wogóle całe te reformy nie wiadomo do czego zmierzają. Jeśli już powstały gimnazja to powinno być tak: 6 lat szk. podst i 4 lata gimnazjum. na koniec " mała matura" a nie egzaminy na zakończ. szk. podstawowej i drugi na zak. nauki w gimnazjum,Licea , technika vzy też szkoły zawodowe to bylby już mocno świaomy wybór, a wszyscy końccący 10 lat nauki posiadaliby pewien zakres wiedzy i

  • iva - niezalogowany 2012-09-03 10:36:36

    czy dzisiejsza młodzież nie jest inteligentna?, nie róbcie z nich idiotów, trzeba ich zachecać, mówić im pewnie rzeczy i tłumaczyć. Jakoś my mogliśmy nauczyc się wszystkiego , wiele pokoleń tak miało, dziś połowa z młodzieży szkolnej nie wie kiedy wybuchła II WŚ, jeszcze kilka lat temu było to nie dopomyślenia. U mnie w podstawówce na każdej lekcji HISTORII sprawdzał nam nauczyciel pracę domową, a mając 4 i 5 z klasówek i tak musiałam w gabinecie odpowiadać, bo nie był pewny czy umię na 4 czy 5. Tak w szkole było z każdym, całe klasy przychodziły do gabinetu wice dyrektora szkoły nr. 5 (ul. ZONDKA), miał ksywę "HITLER". Jedni go nienawidzili inni lubili tak jak ja, umiał wprowadzić porzadek i dyscypline w klasie. Inni nauczyciele też byli fajni, jakoś można było się z nimi porozumieć. Już nie mówie o cudownych paniach w szatniach i paniach które sprzątały. Mój wychowawca to wspaniały człowiek, pan Siwik pracuje do dziś :) w tej szkole. Nigdy nie zapomne jego serca do nas, walki o każdego z uczniów, aby wszyscy przeszli do następnej klasy. do 11 . profesorowie dziś z uczelni wyższych to większości żaden autorytet, przykre ale prawdziwe, a pan J. Wróbel jeśli o tym samym mówimy to dziwak i nie potrafijący uczyć tematu wykładów. Miałam z nim doczynienia na studaich ładnych pare lat temu, na wykładach mówił nie na temat a na egzaminie wymagał nie wiadomo czego. Ja na szczęście zdałam w terminie zerowym (dzieki wysokiej ocenie z ćwiczeń), ale wielu moich kolegów i koleżanek miało poprawki z jego egzaminu, poźniej warunki albo niezdawali semestru.

Dodajesz jako: Zaloguj się