„W domach słyszano płacz bitych ludzi”

01/04/2012 17:55
Informacje o Grodzisku, domach słyszano płacz bitych ludzi” - zdjęcie, fotografia

- Kiedy byłem dzieckiem, wspólnie z kolegami przechwytywaliśmy listy od więźniów i przekazywaliśmy ich rodzinom – opowiada jeden z naszych Czytelników, który w dzieciństwie mieszkał przy ul. Chrzanowskiej 2, w bliskim sąsiedztwie budynku UB w Grodzisku Mazowieckim przy ul. Traugutta.


Wspomnienia otrzymaliśmy po naszym artykule pt. „Szukamy świadków”, w którym zaapelowaliśmy do naszych Czytelników o przesyłanie nam wszelkich informacji dotyczących historii tego miejsca. Dostaliśmy wiele listów, za które bardzo dziękujemy. Nadal prosimy o ich przekazywanie.

 

- Miałem może siedem, może osiem lat, nie potrafiłem jeszcze czytać – mówi nasz Czytelnik. - Na polecenie ojca, razem z kolegami, biegaliśmy w pobliżu ogrodzenia okalającego teren więzienia. Były to grube, drewniane deski, przylegające do siebie tak blisko, że nie sposób było znaleźć choćby wąską szparkę. Więźniowie rano wyprowadzani byli na spacery. Podczas tychże, wybijali w deskach małe otwory poprzez wypychanie sęków - opowiada. - Przez te maleńkie dziurki przerzucali karteczki, które były adresowane do ich bliskich. My szybko, uważając, aby nikt nas nie zauważył, przechwytywaliśmy te karteczki i oddawaliśmy moim rodzicom. Ci przekazywali je osobie, która roznosiła je rodzinom, do których były adresowane listy – dodaje.

Jak podkreśla, wspólnie z kolegami mieli szczególną misję do wykonania, bowiem dziećmi biegającymi wokół ogrodzenia nikt się aż tak nie interesował. Nikt przede wszystkim nie podejrzewał, jaki jest cel ich zabaw w tym akurat miejscu. - Z więzienia słychać było jęki i płacz katowanych ludzi – wspomina. - Ojciec pracował w pobliżu jako dozorca w jednej z fabryk. On przez całe noce słyszał, co działo się w tym więzieniu, jak okrutnie znęcano się nad tymi niewinnymi ludźmi. Wszyscy oni byli więźniami politycznymi. Nie więziono wtedy za rozboje czy inne przestępstwa, więziono przede wszystkim za poglądy – podkreśla. - Ojciec po powrocie z pracy często mówił, że znowu w nocy bito ludzi, słychać było ich płacz i cierpienie – dodaje. Jak wspomina, ludzie byli wówczas świadomi, co dzieje się za murami tego straszliwego miejsca. - Mówiono, że więźniowie byli przetrzymywani w wodzie sięgającej do szyi. Przesłuchiwano ich nocami, wybudzano ze snu. Bito okrutnie. Mówiono również, że wielu z nich żywcem zamurowano w piwnicznych ścianach budynku przy ul. Traugutta – dodaje.

- Później w tym samym budynku zrobiono przedszkole – dodaje nasz Czytelnik. - Zawsze, kiedy mijam to miejsce, przypominam sobie te straszne czasy – mówi. - Dobrze, że portal zdecydował się zająć tym tematem. Żyje jeszcze kilka osób, które tam pracowało, które pilnowały więzienia. Czasami nawet widuję ich na ulicy. Szkoda, że zaczynamy odkrywać tę bolesną historię tak późno.

 

Wysłuchała Edyta Żyła

 

Nazwisko Czytelnika do wiadomości Redakcji.

 

[reklama]

 

 

Grodzisk Mazowiecki

„W domach słyszano płacz bitych ludzi” komentarze opinie

  • IwRychter - niezalogowany 2012-04-01 20:09:53

    Cieszę się, że TuGrodzisk jest poważnym portalem i coraz więcej ludzi tu przychodzi. Chciałabym podziękować Malwinie za pdf, do którego dostarczyła link w dyskusji w innym miejscu. Może umknąć, a jest tutaj. A warto przeczytać.. Malwino, jesteś wielka. Wersja PDF: http://januszzablocki.pl/pliki...andaru.pdf Zabłocki Janusz, Kawałki pociętego sztandaru, Warszawa, ODiSS, 1992, ISBN 83-7012-051-2 Ma to związek bezpośredni z opisywaną powyżej relacją.

  • Malwina - niezalogowany 2012-04-02 01:26:43

    Ostatnio po spędzeniu paru godzin w bibliotece udało mi się znaleźć jeszcze jedną relację więźnia grodziskiego w książce pt."Kiedy Milanówek był stolicą..." autorstwa Andrzeja Pettyna. Na stronach 214-217 można odnaleźć opisy warunków panujących w więzieniu, nazwiska przetrzymywanych osób itp. Z góry przepraszam za słabą jakość zdjęć. Myślę jednak, że można odczytać większość tekstu :) http://img824.imageshack.us/im...ag1047.jpg http://img689.imageshack.us/im...g1046a.jpg http://img580.imageshack.us/im...g1050v.jpg http://img859.imageshack.us/im...g1051s.jpg http://img267.imageshack.us/im...ag1054.jpg Dodam iż wspomina p. Andrzej Jaczewski Serdecznie pozdrawiam Malwina

  • Aneta - niezalogowany 2012-04-02 02:03:22

    Ustawa o ochronie danych osobowych nie pozwala na wymienienie mi pewnych nazwisk. Jednak, potwierdzam słowa Czytelnika z powyższego tekstu. Czasem, jak idę po Grodzisku z moją Mamą, ona mi pokazała kilka razy różnych ludzi. Oni pracowali w UB w Grodzisku Maz. Niektórzy z nich przesłuchiwali mojego ojca. W bestialski sposób. Potwierdzam też wspomnienia Czytelnika. Moja mama dostała 3 takie wiadomości. Droga Redakcjo. Myślę, że nie otrzymacie pełnych informacji. Wielu bowiem z tych....." ludzi" zajmują dziś jakieś stanowiska, ich dzieci też zajmują pewne stanowiska. I to u nas. Więc nie ma szans, by ktoś coś powiedział tak do końca. A szkoda!!!!!! Może kilka eksponowanych stanowisk by opustoszało? Kiedy wreszcie uświadomimy sobie, że bestialskie zachowania zasługują na piętno? Ja mam 59 lat. Czy doczekam tej chwili, że oprawcy mojego ojca staną przed sądem??????? Przecie w każdym NORMALNYM kraju, tajemnice, po 50 latach, ulegają ujawnieniu-przedawnieniu tajemnicy państwowej! Tylko w naszym kraju to jest niemożliwe???????? Mam dość czekania na ujawnienie tych nazwisk! Tych, którzy brali czasem przykład z Gestapo, z SS i z najgorszych wspomnień z czasów Stalina? Kto kogo uczył bestialstwa???? Mój stryj wycierpiał okropne męki z rąk band UPA. Potem mówił, że jego pobyt na Szucha to była pestka w stosunku do tego co robiła UPA. I to po wyzwoleniu!!! Ujawniać! Piętnować! Bo umrą wszyscy, których męczono! Nie doczekają na prawdę, umrą ustasyfakcjonowani, że ich oprawcy zostali osądzeni! Jak długo można czekać? Dziękuję temu portalowi za poruszenie tej bardzo niewygodnej sprawy dla niektórych, nawet tych z Grodziska Mazowieckiego! Córka i bratanica ofiar oprawców z Traugutta (chodzących spokojnie do dziś po naszym mieście!!!)

  • do Anety - niezalogowany 2012-04-02 02:07:23

    Masz rację! Znałem pewną osobę, której córa dziś pełni ważne stanowisko w naszym mieście. A ten pan był wrednym draniem w tamtych czasach. Wie o tym wielu mieszkańców Grodziska. A "córa" była członkiem PZPR, a dziś radzi..... ciekawe co radzi? Może to, by zapomnieć??? Proszę Pani. My nie zapomnimy!!!!

  • Aneta - niezalogowany 2012-04-02 02:14:21

    Ustawa o ochronie danych osobowych nie pozwala na wymienienie mi pewnych nazwisk. Jednak, potwierdzam słowa Czytelnika z powyższego tekstu. Czasem, jak idę po Grodzisku z moją Mamą, ona mi pokazała kilka razy różnych ludzi. Oni pracowali w UB w Grodzisku Maz. Niektórzy z nich przesłuchiwali mojego ojca. W bestialski sposób. Potwierdzam też wspomnienia Czytelnika. Moja mama dostała 3 takie wiadomości. Droga Redakcjo. Myślę, że nie otrzymacie pełnych informacji. Wielu bowiem z tych....." ludzi" zajmują dziś jakieś stanowiska, ich dzieci też zajmują pewne stanowiska. I to u nas. Więc nie ma szans, by ktoś coś powiedział tak do końca. A szkoda!!!!!! Może kilka eksponowanych stanowisk by opustoszało? Kiedy wreszcie uświadomimy sobie, że bestialskie zachowania zasługują na piętno? Ja mam 59 lat. Czy doczekam tej chwili, że oprawcy mojego ojca staną przed sądem??????? Przecie w każdym NORMALNYM kraju, tajemnice, po 50 latach, ulegają ujawnieniu-przedawnieniu tajemnicy państwowej! Tylko w naszym kraju to jest niemożliwe???????? Mam dość czekania na ujawnienie tych nazwisk! Tych, którzy brali czasem przykład z Gestapo, z SS i z najgorszych wspomnień z czasów Stalina? Kto kogo uczył bestialstwa???? Mój stryj wycierpiał okropne męki z rąk band UPA. Potem mówił, że jego pobyt na Szucha to była pestka w stosunku do tego co robiła UPA. I to po wyzwoleniu!!! Ujawniać! Piętnować! Bo umrą wszyscy, których męczono! Nie doczekają na prawdę, umrą nieustasyfakcjonowani, że ich oprawcy zostali osądzeni! Jak długo można czekać? Dziękuję temu portalowi za poruszenie tej bardzo niewygodnej sprawy dla niektórych, nawet tych z Grodziska Mazowieckiego! Córka i bratanica ofiar oprawców z Traugutta (chodzących spokojnie do dziś po naszym mieście!!!)

  • do Anety - niezalogowany 2012-04-02 02:37:51

    Masz rację! Znałem pewną osobę, której córa dziś pełni ważne stanowisko w naszym mieście. A ten pan był wrednym draniem w tamtych czasach. Wie o tym wielu mieszkańców Grodziska. A "córa" była członkiem PZPR, a dziś radzi..... ciekawe co radzi? Może to, by zapomnieć??? Proszę Pani. My nie zapomnimy!!!!

  • Krzysztof Alwast - niezalogowany 2012-04-02 06:21:18

    Dzień dobry, Przed kilku laty zostałem zaproszony na pokaz szybowcowy w Bieszczady. Moi znajomi mieszkający tam w pobliżu Leska zabrali mnie do Bezmiechowej, miejsca które przed II wojną światową stanowiło kuźnię polskich szybowników i przyszłych pilotów. Tam też poznałem szczegółowo historię Wandy Modlibowskiej, światowej sławy szybowniczki, w kampanii wrześniowej 1939 zmobilizowanego pilota eskadry sztabowej. W czasie okupacji pierwszej kurierki do okupowanego kraju. Nie będę przytaczał wszystkich sukcesów Wandy Modlibowskiej, jest ich wiele, ale ten zasługuje na wyjątkowe zainteresowanie - ustanowienie rekordu świata w konkurencji długodystansowego lotu trwającego 24 godz. i 14 min. Wanda Modlibowska żołnierz Armii Krajowej, uczestnik Powstania Warszawskiego, Kierownik Sekcji Delegatury na Kraj została aresztowana przez NKWD W 1945 roku w Milanówku i wywieziona do Berezówki pod Uralem. NKWD wraz oprawcami z UB szalało w Milanówku, Grodzisku i innych miejscowościach w poszukiwaniach żołnierzy Armii Krajowe, Narodowych Sił Zbrojnych, przedwojennych oficerów i tych wszystkich, którzy stanowili intelektualną elitę Polski, daleką od komunistycznego zniewolenia. Aresztowanie Wandy Modlibowskiej z pewnością było przygotowywane przez lokalne UB i sieć zdrajców i donosicieli. Pozwolę sobie przypomnieć również drugą postać - Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego, pisarza, dziennikarza, wykładowcy na licznych uczelniach i wielkiego podróżnika - zmarłego w Żółwinie w styczniu 1945 i pochowanego na cmentarzu w Milanówku. Antoni Ossendowski wsławił się napisaniem światowego bestselleru lat trzydziestych XX W., książką demaskatorską o wodzu rewolucji w Rosji pt. " Lenin"". Za tę książkę NKWD poszukiwało Antoniego Ossendowskiego, nie dając wiary, ze nie żyje doprowadzając do ekshumacji zwłok znanego pisarza. Ale ktoś im musiał w tym pomagać, ktoś kto z nimi współpracował i był podobnie zdziczały jak oni. Przypomnę, że i gen. Fieldorf - Nil został również aresztowany w Milanówku. Być może działały tam te same osoby co w Grodzisku na Traugutta. Pracownicy UB to nie tylko bestialsko znęcający się na żołnierzach i cywilach pracownicy siedziby UB, to cała sieć zdrajców i konfidentów pracujących dla obcego państwa przeciwko Polsce i Polakom. Często zadaję sobie pytanie, gdzie może się znajdować archiwum byłego UB - o ile akta nie zostały zniszczone, spalone lub wywiezione w inne miejsce w Polsce. Można było by dokładnie ustalić, kto z nimi współpracował, jak również poznać losy Żołnierzy Wyklętych. Pozdrawiam, K.A

  • rp - niezalogowany 2012-04-02 10:53:28

    Do Anety podaj inicjały tej co radzi

  • histora uczy - niezalogowany 2012-04-03 10:26:25

    Komuniści teoretycznie odeszli od władzy. Tymczasem przefarbowana demokracja urządzała tajne więzienia CIA, gdzie jest bardzo prawdopodobne że również odbywały się tortury. Pamiętacie jaka opcja polityczna wydała pozwolenie na organizowanie tych więzień?

  • wspaniała książka - niezalogowany 2012-04-09 13:43:28

    kawałki pociętego sztandaru pana Zabłockiego czyta się jednym oddechem! Ile tam ciekawych informacji o ludziach i miejscach z Grodziska Mazowieckiego!Powinna wejść na listę lektur obowiązkowych w grodziskich szkołach zamiast wierszy pani Szymborskiej (opiewającej swego czasu komunę!)

  • teresa - niezalogowany 2012-04-12 19:30:01

    http://januszzablocki.pl/pliki...andaru.pdf

  • gość 2018-10-09 16:04:49

    Moi rodzice mieszkali w tym budynku na Trauguta 19 w latach 50tych. Wspominali, że w piwnicy były wyskrobane napisy na scianach po podejrzanych.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Wczasy, wycieczki, kolonie,

Biuro Podróży TAKT działająca od 1990 r. oferuje wyjazdy zagraniczne i krajowe : wczasy, kolonie , wycieczki, pielgrzymi oraz sprzedaż biletów..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez tugrodzisk.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Biuro Obsługi Turystów TAKT z siedzibą w Grodzisk Mazowiecki 05-825, Żwirki i Wigury 9

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"